Wyświetlenia: 0 Autor: Fannie Chen Czas publikacji: 2026-04-21 Pochodzenie: SZGHTECH
Kiedy w 2013 roku zakładałem SZGH, Chiny były największym na świecie importerem robotów przemysłowych. Logo ABB, FANUC i KUKA były wszędzie w chińskich fabrykach. Marki krajowe były odległą kwestią – owszem, niedrogie, ale jeszcze nie zaufane w zakresie precyzyjnych prac. Importowaliśmy komponenty, poddaliśmy inżynierii wstecznej wszystko, co mogliśmy, i ciężko pracowaliśmy, aby zdobyć wiarygodność kupujących, którzy mieli wszelkie powody, aby nie korzystać z dostawców europejskich lub japońskich.
To było trzynaście lat temu.
W 2026 roku SZGH eksportuje do 126 krajów. Chiny instalują obecnie więcej robotów przemysłowych w ciągu jednego roku niż Europa i Ameryka Północna razem wzięte. Chińskie marki krajowe opanowały ponad połowę chińskiego rynku – najbardziej wymagającego rynku produkcyjnego na świecie. Roboty wychodzące dziś z chińskich fabryk są specyfikowane i kupowane przez wyrafinowanych nabywców z sektorów motoryzacyjnego, elektronicznego, przetwórstwa spożywczego i farmaceutycznego na całym świecie.
W tym artykule omówiono tę historię za pomocą danych i wyjaśniono, co to oznacza dla kupujących podejmujących decyzje dotyczące zaopatrzenia w 2026 r.
Zacznę od głównej liczby, ponieważ jest ona naprawdę zdumiewająca: w Chinach zainstalowano 290 000 robotów przemysłowych w 2024 r. Ta pojedyncza liczba – wynikająca z danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) – stanowi około 51% wszystkich nowych instalacji robotów na świecie w tym roku.
Aby umieścić to w kontekście, oto co każda inna duża gospodarka zainstalowała w tym samym okresie:
Rynek |
Instalacje robotów 2024 |
Udział w sumie globalnej |
Chiny |
290 000 |
~51% |
Unia Europejska |
86 000 |
~15% |
Japonia |
43 000 |
~8% |
Stany Zjednoczone |
34 000 |
~6% |
Reszta świata |
~97 000 |
~17% |
Roczna wielkość instalacji w Chinach jest nie tylko większa niż w UE – jest ponad trzykrotnie większa. Przewyższa UE, Japonię i USA razem wzięte. To właśnie oznacza bycie numerem 1 na rynku robotów przemysłowych i nie jest to nowość, która pojawiła się z dnia na dzień. Rozwój przemysłu robotycznego w Chinach w latach 2020–2026 był trwałym, wspieranym polityką i napędzanym popytem rozwojem, który przekształcił światowy przemysł automatyki.
Dla kupujących oznacza to nie tylko to, że Chiny są duże. Oznacza to, że Chiny są poligonem doświadczalnym w zakresie automatyzacji przemysłowej na dużą skalę. Jeśli projekt robota może przetrwać linie tłoczenia samochodów lub hale montażowe elektroniki w Chinach, może przetrwać prawie wszystko.
Prognozy chińskiego przemysłu automatyzacyjnego na rok 2026 pozostają zdecydowanie pozytywne. Polityka przemysłowa rządu (program „Made in China 2025” i jego następcy), utrzymująca się inflacja kosztów pracy i ciągłe przechodzenie w kierunku produkcji o wyższej wartości, napędzają popyt. Wewnętrzne prognozy, które śledzę, sugerują, że do 2027 r. roczna liczba instalacji może osiągnąć poziom 350 000 jednostek. Ten trend nie zwalnia.
Chcę zatrzymać się na tej liczbie 290 000 i wyjaśnić, dlaczego ma ona znaczenie wykraczające poza nagłówek.
Kiedy kraj instaluje 290 000 robotów w ciągu jednego roku, coś ważnego dzieje się z łańcuchem dostaw obsługującym te instalacje: skaluje się, dojrzewa i staje się opłacalny na każdym poziomie. Dostawcy komponentów — producenci serwomotorów, producenci skrzyń biegów, producenci wiązek kablowych, producenci enkoderów — wszyscy osiągają wielkość produkcji, która pozwala im inwestować w kontrolę jakości, automatyzację własnych procesów oraz badania i rozwój. Cały ekosystem się pogłębia.
Dokładnie to samo wydarzyło się w Chinach w latach 2015–2025. Krajowy przemysł robotyczny rozwinął się nie tylko dlatego, że pojawił się popyt, ale także dlatego, że popyt ten stworzył bazę dostawców, która mogła go utrzymać.
Dla globalnych nabywców dojrzałość ekosystemu przekłada się na trzy praktyczne korzyści:
Czasy realizacji ulegają skróceniu. Komponenty pozyskiwane na dużą skalę w kraju znacznie zmniejszyły opóźnienia w łańcuchu dostaw, które niegdyś nękały chińskich producentów robotów. Robot zamówiony w SZGH jest dziś wysyłany szybciej niż w 2018 r. — ponieważ nasz łańcuch dostaw jest głębszy, a nie dlatego, że szliśmy na skróty.
Ceny stają się naprawdę konkurencyjne pod względem jakości, a nie tylko kosztów. Wczesne chińskie roboty konkurowały głównie ceną, a ceny niektórych z nich były niskie, ponieważ zostały zbudowane według niższych standardów. Ta era w dużej mierze się skończyła – nie dlatego, że producenci zaczęli działać charytatywnie, ale dlatego, że krajowi nabywcy przestali akceptować sprzęt gorszej jakości. Więcej na ten temat w Rozdziale 5.
Sieci usługowe rozwijają się na całym świecie. Wraz z eksportem chińskich marek na dużą skalę następuje infrastruktura usługowa. SZGH wspiera klientów w 126 krajach za pośrednictwem partnerów regionalnych – zasięg, który pięć lat temu nie byłby ekonomicznie wykonalny.
Zrozumienie skuteczne pozyskiwanie robotów przemysłowych z Chin w 2026 r. wymaga zrozumienia kontekstu ekosystemu, a nie tylko porównania arkuszy specyfikacji poszczególnych produktów.
Dane dotyczące gęstości robotów w Chinach opowiadają historię, która wielu kupujących uważa za zaskakującą: od 2023 r. Chiny osiągnęły poziom 470 robotów na 10 000 pracowników produkcyjnych , co plasuje je na trzecim miejscu na świecie – przed Niemcami (czwarte) i Japonią (piąte).
Pełny obraz gęstości globalnej:
Stopień |
Kraj |
Zagęszczenie robotów (roboty/10 000 pracowników, 2023 r.) |
#1 |
Korea Południowa |
~1012 |
#2 |
Singapur |
~730 |
#3 |
Chiny |
470 |
#4 |
Niemcy |
~429 |
#5 |
Japonia |
~419 |
— |
Średnia światowa |
162 |
Zagęszczenie Chin wynoszące 470 to 2,9 razy więcej niż średnia światowa wynosząca 162. Co ważniejsze, w ciągu mniej więcej trzech lat wyprzedziły Niemcy i Japonię – kraje powszechnie uznawane za wzorce produkcji precyzyjnej (Chiny liczyły 392 w 2022 r. i wzrosły do 470 w 2023 r.).
Co gęstość robotów faktycznie mówi nam o jakości produkcji? Sporo.
Wysoka gęstość robotów oznacza, że producenci w danym kraju polegają na zautomatyzowanych procesach – z ich nieodłączną powtarzalnością, spójnością i identyfikowalnością – a nie na pracy ręcznej przy zadaniach precyzyjnych. Fabryka, w której pracuje 470 robotów na 10 000 pracowników, nie jest firmą wykorzystującą technologię o niskim poziomie zaawansowania technologicznego. Jest to coraz bardziej zautomatyzowane środowisko, w którym kontrola procesów, zarządzanie jakością i standardy spójności są egzekwowane mechanicznie, a nie polegają na indywidualnych umiejętnościach pracowników.
Kiedy globalni nabywcy oceniają „chińską jakość produkcji”, często kierują się modelem mentalnym przestarzałym o dekadę. Gęstość robotów przemysłowych w Chinach na 10 000 pracowników w 2026 r. pokazuje inną historię: chińskie fabryki należą obecnie do najgęściej zrobotyzowanych na świecie. W przypadku nabywców zaopatrujących się w Chinach ta gęstość jest wskaźnikiem jakości — dostawca, od którego kupujesz, działa w środowisku, w którym zautomatyzowana kontrola jakości, precyzyjny montaż i powtarzalność są normą.
Gęstość pracy w Chinach wypadła również korzystnie w porównaniu produkcji robotów w Chinach i Niemczech — były to dane, które wydawały się nieprawdopodobne, gdy zakładałem SZGH. Niemcy nadal przodują w niektórych segmentach robotów ultraprecyzyjnych i specjalistycznych i nie chcę tego przeceniać. Jednak pod względem łącznej gęstości produkcji Chiny prześcignęły europejską potęgę produkcyjną. To znacząca zmiana.
Chcę być w czymś bezpośredni, ponieważ kupujący zasługują na szczerość: był okres – mniej więcej od 2005 do 2015 roku – kiedy określenie „kopii” chińskich producentów robotów miało pewną wartość. Krajowe marki poddawały inżynierii wstecznej zagraniczne projekty, zaopatrywały się w komponenty od tych samych dostawców, co japońscy i europejscy producenci OEM, a także konkurowali przede wszystkim ceną z produktami oferującymi niższą precyzję i niezawodność niż oryginały.
Ta era się skończyła. Przejście od imitacji do prawdziwej konkurencji było spowodowane kilkoma konkretnymi technicznymi punktami przegięcia.
Reduktory i napędy harmoniczne — element krytyczny. Precyzja robota w dużej mierze zależy od jakości jego reduktorów. Przez lata chińscy producenci robotów byli niemal całkowicie zależni od japońskich dostawców — Nabtesco w zakresie reduktorów do samochodów kempingowych, Harmonic Drive AG w zakresie przekładni fali naprężeniowej. Były one drogie, miały długi czas realizacji i utrzymywały pozycję zależną chińskich marek.
Ta zależność uległa znacznemu załamaniu. Krajowi chińscy producenci reduktorów – w tym Lishui i Shuanghuan – produkują obecnie komponenty spełniające w przybliżeniu 80–90% japońskich specyfikacji za około 40% kosztów. W większości zastosowań przemysłowych — paletyzacji, spawania, przenoszenia materiałów, montażu — te domowe reduktory działają zgodnie ze specyfikacją.
W SZGH zachowujemy przejrzystość w zakresie pozyskiwania komponentów: nadal wybieramy japońskie reduktory premium do naszych modeli o najwyższej precyzji, w tym T2100-C-6 , gdzie powtarzalność na poziomie mikrona nie podlega negocjacjom. Jednak w przypadku naszego standardowego asortymentu przemysłowego, krajowe alternatywy osiągnęły próg jakości wymagany przez naszych klientów. To nie jest kompromis – to dokładna ocena wydajności komponentu dopasowana do wymagań aplikacji.
Serwomotory poruszające się po tym samym łuku. Trajektoria rozwoju serwomotorów w Chinach ściśle odzwierciedla historię reduktora. Pięć lat temu najpoważniejsi chińscy producenci robotów kupowali systemy serwo firm Yaskawa, Panasonic i Siemens. Obecnie chińskie marki serwomechanizmów osiągnęły konkurencyjne specyfikacje dla większości zastosowań przemysłowych, przy czym różnica pozostaje znacząca jedynie w przypadku najbardziej wymagających kombinacji szybkości i precyzji. Do zastosowań robotów współpracujących — takich jak nasze Cobot BCi10 — opcje serwomechanizmów domowych są w pełni opłacalne.
Kontrolery: gdzie chińscy producenci faktycznie przeskoczyli. Jest to obszar technologii, który uważam za najbardziej interesujący, ponieważ w nim chińscy producenci nie tylko nadrobili zaległości – wprowadzili innowacje wykraczające poza dotychczasowe podejście w sposób preferowany obecnie przez niektórych nabywców.
Sterowniki ABB, FANUC i KUKA są systemami zamkniętymi. Zastrzeżony kod, ograniczony dostęp integratora i wysokie koszty licencji umożliwiające personalizację. Chińscy producenci, którym brakowało możliwości konkurowania o dotychczasową reputację, opracowali kontrolery o otwartej architekturze, które umożliwiają integratorom modyfikowanie, rozszerzanie i dostosowywanie systemu sterowania. Dla producentów OEM i integratorów systemów tworzących niestandardowe rozwiązania automatyzacji ta otwartość ma prawdziwą wartość. Obniża koszty integracji i daje kupującym elastyczność, której nie oferują zamknięte systemy europejskie i japońskie.
Firma SZGH opracowała zastrzeżoną technologię kontrolerów popartą ponad 100 patentami zgłoszonymi od 2013 r. W całej chińskiej branży robotów liczba zgłoszeń patentowych w dziedzinie robotyki wzrosła o ponad 300% od 2018 r. — liczba ta odzwierciedla rzeczywiste inwestycje w badania i rozwój, a nie tylko stopniowe doskonalenie. SZGH posiada certyfikat National High-Tech Enterprise, który wymaga spełnienia i utrzymania zweryfikowanych przez rząd standardów badawczo-rozwojowych.
Co pozostaje szczerze przyznać. Luka technologiczna dramatycznie się zmniejszyła, ale nie zniknęła we wszystkich segmentach. Zastosowania ultraprecyzyjne (obsługa półprzewodników, robotyka chirurgiczna, montaż submikronowy) nadal są korzystne dla uznanych marek japońskich i europejskich. Dokumentacja dotycząca pozyskiwania komponentów – świadectwa pochodzenia, zapisy dotyczące identyfikowalności reduktorów i enkoderów – może nadal być mniej ustandaryzowana, niż wymagają tego niektórzy europejscy nabywcy, a chińscy producenci różnią się pod względem rygorystyczności dokumentowania swojego łańcucha dostaw do celów zgodności z przepisami międzynarodowymi.
Udział chińskich robotów w rynku na całym świecie rośnie ze względu na radykalną poprawę stosunku jakości do ceny, a nie dlatego, że kupujący akceptują niższą jakość za niższą cenę. To rozróżnienie ma znaczenie.
Aby uzyskać szczegółową ocenę bezpośrednią, zobacz nasze porównanie Chińskie roboty kontra ABB, FANUC i KUKA w 2026 roku.
Oto argument, który najbardziej chcę, aby globalni nabywcy zinternalizowali, ponieważ to ten, który słyszę najrzadziej w rozmowach na temat zaopatrzenia: głównym czynnikiem wpływającym na jakość chińskich producentów robotów nie jest popyt eksportowy – jest to popyt krajowy.
Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego to ma znaczenie.
Największymi klientami robotów w Chinach są ich własni producenci: CATL, BYD, Foxconn, SAIC, Geely, Midea oraz setki najważniejszych dostawców z branży motoryzacyjnej, elektronicznej i towarów konsumpcyjnych. To wyrafinowani, wymagający nabywcy. Prowadzą ciągłe harmonogramy produkcji. Obsesyjnie śledzą średni czas między awariami. Określają tolerancje powtarzalności i wymagają ich przestrzegania od dostawców. Wyrwą linię robota i wymienią ją, jeśli wydajność spadnie poniżej specyfikacji.
Kiedy w 2019 r. chińskie marki krajowe zdobyły 30% chińskiego rynku robotów, konkurowały o stosunkowo wyrozumiałe aplikacje. Gdy do 2024 r. osiągnęli poziom ponad 50%, zdobywali coraz większą popularność w zakresie spawania nadwozi samochodów, montażu precyzyjnej elektroniki i obsługi ogniw akumulatorowych – zastosowań, w których powtarzalność, niezawodność i elastyczność sterownika są naprawdę wymagającymi wymaganiami.
Ta krajowa konkurencja zmusiła chińskich producentów robotów do ciągłego podnoszenia standardów technicznych, aby zadowolić nabywców, którzy dokładnie wiedzą, na czym polega dobra wydajność. Kierownik ds. zakupów w Foxconn lub CATL nie przejmuje się cenami eksportowymi — interesuje go, czy robot utrzymuje powtarzalność ±0,02 mm w cyklu trzyzmianowym przez 50 000 godzin. Kupując chińskiego robota w 2026 r., kupujesz produkt zatwierdzony pod kątem rygorystycznych wymagań krajowych.
Roboty, które eksportujemy z SZGH do naszej bazy klientów obejmującej 126 krajów, to te same roboty, które sprzedajemy dla chińskiego sektora motoryzacyjnego i elektronicznego. Nie ma rozróżnienia na „klasę eksportową” i „klasę krajową”. Ta spójność sama w sobie jest argumentem dotyczącym jakości.
Wzrost udziału chińskiej marki w rynku krajowych marek robotów z około 30% w 2019 r. do ponad 50% w 2024 r. to nie tylko kamień milowy w zakresie konkurencyjności — to dowód na to, że najbardziej wymagający nabywcy w najbardziej zrobotyzowanym środowisku produkcyjnym na świecie wspierają chińską technologię swoimi decyzjami zakupowymi.
W zeszłym roku otrzymałem zapytanie od Davida, dyrektora produkcji w średniej wielkości firmie zajmującej się przetwórstwem spożywczym w Kenii. Jego firma produkowała towary pakowane dla sieci detalicznych w Afryce Wschodniej, które stawały przed znanym wyzwaniem: rosnącymi kosztami pracy, rosnącymi docelowymi wynikami w zakresie wydajności, a stała jakość stała się wymogiem zgodności dla ich największych klientów detalicznych.
David przez lata zakładał, że automatyzacja oznacza sprzęt europejski — Stäubli lub ABB w przypadku stref wymagających szczególnej opieki, może paletyzator KUKA na końcu linii. Wyceny, które otrzymał, nie były błędne w stosunku do tego, co oferowali. Zostały po prostu wycenione na poziomie, w którym obliczenie ROI nie sprawdzało się w przypadku średniej wielkości przedsiębiorstwa działającego na rynku wrażliwym na koszty.
Kolega skierował go do SZGH. Był sceptyczny – szczerze mówiąc, co szanowałem. Jego obawą była nie tylko cena. Pytanie brzmiało: czy chiński sprzęt będzie spełniać standardy higieny, niezawodności i certyfikatów dopuszczenia do kontaktu z żywnością, jakich wymagają moi klienci detaliczni?
Przeprowadziliśmy go przez naszą dokumentację: stopień ochrony IP67 dla środowisk mycia w odpowiednich modelach, opcje końcówek ramion ze stali nierdzewnej, oznakowanie CE oraz instalacje referencyjne, które wykonaliśmy w zakładach przetwórstwa spożywczego w Azji Południowo-Wschodniej o podobnych wymaganiach certyfikacyjnych. Przedstawiliśmy go klientowi w Malezji prowadzącemu porównywalną linię, który zgodził się przyjąć telefon referencyjny.
Firma Davida zainstalowała dwie jednostki SZGH na swojej głównej linii pakującej. Osiemnaście miesięcy później wysłał mi e-mail z informacją, że zamawiają jeszcze dwa egzemplarze do drugiego obiektu.
To, co zmieniło się w przypadku Davida, nie polegało na tym, że spadły jego standardy jakości. Polegało to na aktualizacji jego mentalnego modelu jakości chińskiej produkcji, a dane potwierdziły tę aktualizację. Ta ponowna kalibracja ma miejsce na rynkach wschodzących: nabywcy w Kenii, Nigerii, Brazylii, Wietnamie i Meksyku odkrywają, że statystyki dotyczące instalacji robotów w Chinach nie dotyczą tylko wielkości. Odzwierciedlają one dojrzałość branży, która może obecnie służyć nabywcom na każdym poziomie rynku światowego.
Czego realistycznie powinni spodziewać się nabywcy zaopatrujący się w Chinach w 2026 r.?
Przewaga cenowa pozostaje znaczna. Porównywalny robot 6-osiowy od wiodącego chińskiego producenta kosztuje zazwyczaj 30–50% mniej niż równoważne roboty europejskie lub japońskie. Nie dzieje się tak dlatego, że chiński produkt jest gorszy – dzieje się tak dlatego, że struktura kosztów chińskiej produkcji (komponenty krajowe, niższe koszty ogólne, efektywność skali) rzeczywiście powoduje niższe koszty.
Jakość została zrównana z głównymi zastosowaniami. Spawanie, paletowanie, przenoszenie materiałów, montaż, pick-and-place i większość zastosowań współpracujących — chińskie roboty radzą sobie na równi lub prawie na równi ze światowymi markami. Należyta staranność w zakresie określonych specyfikacji powtarzalności, parametrów cyklu pracy i pochodzenia komponentów jest nadal właściwa, ale wartość bazowa wzrosła dramatycznie.
Poprawiona została dokumentacja i certyfikacja. Oznaczenie CE, certyfikaty ISO i dokumentacja zgodności dla konkretnych zastosowań są obecnie standardem u uznanych chińskich eksporterów. Nabywcy posiadający europejskie wymagania importowe powinni zweryfikować szczegółowe dyrektywy (dyrektywa maszynowa, kompatybilność elektromagnetyczna itp.) ze swoim dostawcą, ale jest to coraz częściej proces rutynowy, a nie specjalne negocjacje.
Infrastruktura pomocnicza stale się rozwija. Udoskonalono regionalne partnerstwa serwisowe, możliwości zdalnej diagnostyki i anglojęzyczną pomoc techniczną. SZGH zapewnia bezpośrednie wsparcie techniczne w różnych strefach czasowych i utrzymuje regionalne sieci partnerów, aby w razie potrzeby zapewnić reakcję na miejscu.
Przejrzystość własności intelektualnej to obszar, w którym kupujący nadal powinni zadawać pytania. Nie wszyscy chińscy producenci robotów dokumentują pozyskiwanie komponentów i licencjonowanie technologii z taką samą rygorystycznością. Uznani eksporterzy posiadający portfele patentów i certyfikaty rządowe – takie jak status Krajowego Przedsiębiorstwa Zaawansowanych Technologii SZGH – zapewniają większą przejrzystość niż nowi uczestnicy. Zapytaj o to. Dobrzy dostawcy z radością przyjmą to pytanie.
Pełniejszy przegląd sytuacji chińskich producentów robotów i sposobów ich oceny można znaleźć w naszym artykule Przegląd rynku producentów robotów w Chinach w 2026 r.
Kiedy w 2013 roku zakładałem SZGH, Chiny importowały więcej robotów niż jakikolwiek inny kraj na świecie. W 2026 roku eksportujemy do 126 krajów. Ta trajektoria nie jest przypadkowa — to historia branży, która w ciągu około dziesięciu lat przeszła przez skompresowany, wymagający technicznie proces dojrzewania.
Statystyki dotyczące instalacji robotów przemysłowych w Chinach za rok 2024 – 290 000 sztuk, 51% instalacji na świecie, gęstość robotów wynosząca 470 na 10 000 pracowników – nie są przyczyną tej transformacji. Są jej dowodem. Przyczyną był utrzymujący się popyt krajowy na masową skalę, rządowe inwestycje w badania i rozwój oraz presja komercyjna związana z konkurowaniem o biznes ze strony najbardziej wymagających chińskich producentów.
Globalni nabywcy, którzy zaktualizują swój model mentalny, aby odzwierciedlić realia roku 2026, znajdą możliwości zaopatrzenia, które wcześniej dyskontowali. Ci, którzy nie zastosują się do przyjętych od dziesięciu lat założeń dotyczących chińskiej jakości, zapłacą znaczną wyższą cenę, często bez proporcjonalnych korzyści w zakresie wydajności. Dane opowiadają tę historię. Pytanie brzmi, czy czytają to zespoły ds. zaopatrzenia.
SZGH jest częścią tej historii — a my chcielibyśmy być częścią Twojej.
Niezależnie od tego, czy po raz pierwszy oceniasz chińskie roboty przemysłowe, czy rozszerzasz istniejący program automatyzacji, z radością przyjmiemy rozmowę i przedstawimy Ci uczciwą ocenę tego, gdzie pasują nasze produkty, a gdzie nie.
Skontaktuj się:
E-mail: export02@szghtech.com
WhatsApp: +86 189 2522 3781
Strona internetowa: szghtech.com/contactus.html
Źródła:
Międzynarodowa Federacja Robotyki (IFR), World Robotics Report 2024 — globalne statystyki instalacji i rankingi gęstości robotów: https://ifr.org/ifr-press-releases/news/robot-race-the-worlds-top-10-automated-countries
IFR, World Robotics 2023 — gęstość robotów w Chinach 470 robotów/10 000 pracowników, średnia światowa 162: https://ifr.org
IFR, Streszczenie World Robotics 2024 — Chiny 51% udziału w instalacjach światowych: https://ifr.org/downloads/press2018/2024_WR_extended_version.pdf
Ramy polityki „Made in China 2025” i kolejne inicjatywy przemysłowe — Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT): http://www.miit.gov.cn
Przewodnik dla kupujących współpracujący robot spawalniczy: Wybór spawacza Cobot
Gratowanie zrobotyzowane i ręczne: porównanie zwrotu z inwestycji, kosztów i produktywności
Współpracujący czy tradycyjny robot spawalniczy: który pasuje do Twojego warsztatu?
Robot SCARA kontra robot 6-osiowy: który jest odpowiedni do Twojego zastosowania?
Przewodnik dla kupującego robota do gratowania i szlifowania: Wybór odpowiedniego systemu 2026
Malowanie natryskowe z użyciem robota a ręczne: porównanie zwrotu z inwestycji i kosztów w roku 2026
Przewodnik dla kupujących roboty SCARA: Ładowność, zasięg i dopasowanie do zastosowania
Kalkulator ROI Cobota: okres zwrotu i dane dotyczące rzeczywistych oszczędności
Poradnik kupującego robota malującego: Wybór systemu natryskowego 2026
Przewodnik dla kupujących roboty obsługi: wybór ładunku, zasięgu i osi
ROI ramienia robota przemysłowego: jak obliczyć okres zwrotu nakładów finansowych
Przewodnik dla kupujących stacje robocze typu „wszystko w jednym” dla MŚP, 2026
Przewodnik dla kupujących roboty współpracujące 2026: Jak wybrać cobota
Czy warto spawać robotem? ROI i próg rentowności dla sklepów z ofertami pracy
Poradnik kupującego ramię robota spawalniczego 2026: Wybór metod MIG, TIG i łuku
Poradnik kupującego ramię robota przemysłowego na rok 2026: objaśnienie ładunku, zasięgu i osi
23.07.2026 1133
SZGH-Technologia-Pełny-Katalog-Produktów-Robotów-CNC-Automation-2026.pdf
2026-06-18 28
SZGH Katalog sterownika frezowania CNC.pdf.pdf
2026-06-17 7
Biała księga dotycząca robota SCARA.pdf
2026-06-11 24
SZGH-Collaborative-Robot-Cobot-Katalog-BCi-Series.pdf
2026-06-10 72
Technologia Shenzhen Guanhong – broszura dotycząca silników serwo 2025.4.pdf
2026-05-11 45
KATALOG OBRABIAREK CNC.pdf
SZGH — Ekspert ds. modernizacji automatyzacji produkcji dla MŚP
SZYBKIE LINKI
Maszyna CNC
Skontaktuj się z nami